To było siódme przesłuchanie Geralda Birgfellnera, ale pierwsze w Austrii. Pyka podziękował austriackiej policji, która przeprowadziła przesłuchanie. - Było spokojne, rzeczowe, dużo pytań nakładało się na te, które zostały wedle wiedzy naszego klienta omówione już w postępowaniu w Polsce - mówił w rozmowie z reporterem TVN 24.

- Na razie nic nie wiemy o tym, żeby było planowane kolejne przesłuchanie. W następnej kolejności prokuratura w Warszawie będzie musiała podjąć decyzję, czy złożone dzisiaj zeznania wystarczą do podjęcia dalszych czynności procesowych, czy też istnieje potrzeba dalszego przesłuchania - mówił prawnik.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej