W piątek po południu został wstrzymany zaplanowany na sobotę pogrzeb Kosteckiego, który w 2012 r. ujawnił na Facebooku proceder współpracy policjantów CBŚ z Rzeszowa z braćmi R. – pochodzącymi z Ukrainy właścicielami lokalnych agencji towarzyskich. Klientami byli tam politycy.

Były bokser odbywał pięcioletni wyrok w Rzeszowie, do końca kary zostały mu dwa lata. 18 czerwca został przewieziony do aresztu śledczego Warszawa-Białołęka, miał być świadkiem prokuratury w procesie o rozbój przeciwko Tomaszowi G.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej