W piątek po południu na prorządowym portalu wPolityce ukazał się tekst: "Oto dowód, że poseł Stanisław Piotrowicz mówił prawdę w sprawie konieczności pilnego przewozu leku dla żony!”. Obok zdjęcie nalepki na lekach żony posła.

„Wyborcza” od czwartku prosiła posła Piotrowicza o ten dokument. W piątek poseł poinformował nas, że nie jest w stanie nam go pokazać.

Dlaczego to ważne? Bo właśnie pilną potrzebą błyskawicznego przetransportowania zamrożonych leków z Warszawy na Podkarpacie poseł tłumaczył obecność swoją i żony na pokładzie rządowego samolotu 15 marca tego roku.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej