Wszystko, co czynił marszałek Sejmu Marek Kuchciński – loty rządowym, luksusowym samolotem w „misji specjalnej” do domu pod Rzeszowem  – i to, co wyprawia teraz, stoi w jaskrawej sprzeczności z wartościami, które PiS miał na sztandarze, idąc do wyborów: pokora, umiar i praca (czyli PUP-a).

– Pokora, praca, umiar, roztropność w działaniu i odpowiedzialność, a przed wszystkim słuchanie obywateli – to są zasady, którymi będziemy się kierować; koniec z arogancją władzy i koniec z pychą – obiecywała w swoim exposé premier Beata Szydło w listopadzie 2015 r.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej