Tekst jednocześnie publikowany jest w serwisie OKO.press

Razem atakują środowisko LGBT, by ocalić swoją uprzywilejowaną pozycję. Następne mogą być kobiety. W trwającej ideologicznej wojnie nie chodzi bowiem o bezpieczeństwo dzieci czy wizję rodziny – lecz o władzę. Męską władzę. PiS prowadzi tę wojnę z całym „dobrodziejstwem inwentarza”, ponosząc pełną odpowiedzialność za jej przeniesienie z niszy do głównego nurtu debaty publicznej.

Zanim w marcu na konwencji PiS Jarosław Kaczyński zobaczył w LGBT głównego wroga Polaków, istniały w Polsce środowiska, które wkładały dużo energii w rozpowszechnianie narracji o zagrożeniu ideologią, seksualizacją i pedofilią ze strony LGBT.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej