Taka decyzja nie oznacza, że Biedroń nie będzie w ogóle zaangażowany w wybory parlamentarne – ma zostać szefem sztabu wyborczego lewicy i będzie odpowiadał za strategię i planowanie wspólnej kampanii SLD, Wiosny i Razem.

Rzecznik prasowy Wiosny oficjalnie nie potwierdza tej informacji. Nieoficjalnie inne źródła donoszą jednak, że faktycznie Biedroń zostanie wspólnym kandydatem lewicy, w zamian ustępując pola Adrianowi Zandbergowi i Włodzimierzowi Czarzastemu w wyborach parlamentarnych.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej