- Kiedy pojawia się przemoc, to nie można dzielić włosa na czworo. Można stanąć po stronie bijących albo bitych - mówił Adrian Zandberg z Partii Razem w niedzielę podczas konferencji prasowej zorganizowanej przed Sejmem. - Uczestnicy Marszu Równości byli ofiarami przemocy, wyzwisk. Na ulicach Białegostoku organizowano regularne polowanie na ludzi (...). Kiedy w życiu publicznym pojawia się przemoc, nie ma miejsca na dzielenie włosa na czworo. Kiedy pojawia się przemoc, to są tylko dwie strony.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej