– To bomba, którą rozbroić mogą tylko mądre i szybkie działania ministra zdrowia – tłumaczy „Wyborczej” prof. Sławek. Polskie Towarzystwo Neurologiczne od miesięcy dobija się do szefa resortu Łukasza Szumowskiego. Pisze listy, prosi o spotkanie, bo ma konkretne pomysły, jak ratować sytuację na oddziałach neurologicznych. Bez efektu.

Znikające oddziały

Według oficjalnych szacunków European Brain Council (Europejska Rada Mózgu) w 2005 r. na naszym kontynencie było ok. 127 mln pacjentów z chorobami mózgu, a w 2010 r. już 299 mln.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej