Bo tak. Jak wynika z ostatnich prognoz wyborczych, Schetyna i jego otwarta na „nie partie” Koalicja Obywatelska może liczyć na ok. 35-40 proc. Ludowcy i lewica – po 5, góra 10 proc. W sumie – razem mogą zgarnąć co najmniej 45 proc. poparcia. Podobnie PiS może liczyć na wynik w okolicach… 45 proc. Jak pokazały wybory do Parlamentu Europejskiego, obozy PiS i anty-PiS są niemal tak samo liczne. Czyli o tym, kto będzie po wyborach tworzyć rząd, zdecydują małe procenty.

W tych wyborach to frekwencja może mieć kluczowe znaczenie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej