To była spektakularna porażka. Beata Szydło, która na stanowisko szefowej komisji ds. zatrudnienia i spraw socjalnych była jedyną kandydatką, nie została wybrana dwukrotnie. Najpierw stosunkiem głosów 27 do 21, następnie jeszcze większą przewagą - 34 do 19. Nie pomogło spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z wysłannikami z UE przed drugim głosowaniem. O takiej rozmowie wspominał sam prezes PiS, tłumacząc swoje spóźnienie na niedzielny piknik w gminie Gózd

Z informacji „Wyborczej” i „Die Welt” wynika, że do Warszawy przyjechał Paul Ziemiak, pochodzący z Polski i mówiący po polsku sekretarz generalny niemieckiej partii CDU. To po tym spotkaniu Kaczyński miał uznać, że warto postawić na Szydło jeszcze raz. Jednak zdaniem informatora dzienników z niemieckiej chadecji szef PiS mógł źle zinterpretować rozmowę z Ziemiakiem.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej