Takie instrukcje przyszły do polityków PiS z samej góry, partyjnej centrali przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie – dowiedziała się „Wyborcza”. Polityka miłości ma też dotyczyć relacji międzyludzkich – z opozycją, a nawet krytycznymi wobec obozu władzy mediami.

Uciszyliśmy Pawłowicz

Politycy opozycji opowiadają, że nawet radykałowie zaczęli im mówić „dzień dobry” – po latach milczenia. A jeden z prominentnych działaczy PiS zapewniał niedawno dziennikarzy, że partia władzy szanuje wszystkie media.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej