– Każde polskie dziecko, każdy młodzieniec znajdzie miejsce w szkole średniej. Musi tylko tak jak w poprzednich latach przejść cały etap rekrutacji – powtarza od kilku dni minister edukacji Dariusz Piontkowski. Niezbyt uspokaja to jednak młodzież, która musi przystąpić do rekrutacyjnej dogrywki. W Krakowie to aż 2,5 tys. nastolatków, w Gdańsku i Rzeszowie - ponad 1,2 tys., w Szczecinie - blisko 900, w Olsztynie – 800, w Toruniu - ponad 700, w Lublinie – 600, w Bydgoszczy – 500, w Płocku - 294, w Opolu – 250, w Elblągu – 200, w Częstochowie - ponad 500.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej