W krótkim oświadczeniu z Nowogrodzkiej Kaczyński wyczytał osoby, które będą startowały z pierwszego miejsca do Sejmu z listy PiS w najbliższych wyborach parlamentarnych. Zaskoczeniem jest, że pierwszych miejsc nie starczyło dla wicepremiera i koalicjanta PiS Jarosława Gowina.

- Mamy tutaj 25 osób, które nie były na pierwszych miejsca w poprzednich wyborach parlamentarnych, zmiana jest więc daleko idąca. Nie ma co ukrywać, że w pewnej mierze jest związana z wynikami wyborów europejskich, ale także związana z tym, że w ośmiu-dziewięciu okręgach mamy kandydatów młodych - powiedział Kaczyński.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej