JACEK HARŁUKOWICZ: Wyrok pana satysfakcjonuje?

MACIEJ STACHOWIAK: Nie. Ani nie przekonuje o sprawiedliwości. Bo policjanci nie byli sądzeni za spowodowanie, nawet nieumyślne, śmierci Igora, lecz jedynie za przekroczenie uprawnień. Ale gdy widzę, jak działają dziś polskie sądy, jak upolityczniona została prokuratura i jak robiono wszystko, by winni wydarzeń w komisariacie na Trzemeskiej uniknęli odpowiedzialności, można byłoby się cieszyć, że nie są to wyroki w zawieszeniu.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej