Rozmowy PO z SLD i PSL nie przyniosły rezultatu i Koalicja Obywatelska jest gotowa na samodzielny start w wyborach. Ostateczna decyzja ma zapaść do piątku, ale potencjalni koalicjanci są coraz bardziej zirytowani.

– Chcemy, by Koalicję Obywatelską [PO i Nowoczesna] zasiliło środowisko lewicy i PSL, ale zakładamy czarny scenariusz, że będziemy musieli sami podjąć walkę z PiS. Jesteśmy na to gotowi – mówił w środę w Sejmie Sławomir Neumann, szef klubu PO-KO.– 38 proc. Koalicji Europejskiej [w eurowyborach] to jest fundament, na którym warto budować. Jeśli ktoś nie chce tego fundamentu szanować, to rodzi problem. Zachęcam i kolegów z PSL, i kolegów z lewicy, by wzorem Platformy odłożyli partykularne partyjne interesy i zaczęli myśleć w szerszych kategoriach.

Neumann: Musi być większa spójność koalicji

We wtorek lider Platformy Grzegorz Schetyna rozmawiał z Włodzimierzem Czarzastym, szefem SLD, i Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, szefem PSL. Ludowcy po przegranych wyborach do europarlamentu wyszli z Koalicji Europejskiej i ogłosili budowę Koalicji Polskiej, do której zaprosili PO. Zdaniem ludowców tylko dwa bloki – centrowo-prawicowy i lewicowy – są w stanie pokonać PiS.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej