"Dziennik Gazeta Prawna" poinformował we wtorek, że w aptekach brakuje 500 różnych leków m.in. na nadciśnienie, choroby tarczycy, astmę, alergię i cukrzycę. Zaczyna brakować też leków onkologicznych i neurologicznych.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Brakuje leków zażywanych codziennie przez setki tysięcy osób

Minister zdrowia Łukasz Szumowski stwierdził w Polsacie, że nie nazwałby sytuacji kryzysową. Tłumaczył, że podobny problem pojawił się w całej Europie. I zapewnił, że dostawy leków zostały wznowione: -  W związku z tym leków, których brakowało przez te dwa miesiące, przybywa - powiedział.

Szumowski przypomniał też o uruchomieniu specjalnej bezpłatnej infolinii. Od poniedziałku pacjent, który nie będzie mógł zakupić potrzebnych leków, dzwoniąc pod numer 800 190 590, zostanie poinformowany o ich dostępności i zamiennikach.

W środę  wypowiedział się z kolei Główny Inspektorat Farmaceutyczny. Poinformował, że nie powinno być już większych problemów z lekami na tarczycę i cukrzycę, a sytuacja jest monitorowana. - Dzisiaj jest inna sytuacja niż kilka dni temu, zamienniki są, to spoczywa na aptekarzach - mówił Paweł Piotrowski z GIF. - Z tego, co wiemy, problem dotyczy 95 substancji leczniczych. W naszych ocenach chodzi nie o 500 pozycji, a ponad 300 - stwierdził.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej