Bartłomiej Misiewicz został zatrzymany 28 stycznia 2019 r. Akcję CBA przeciwko jednemu z najbliższych współpracowników Antoniego Macierewicza nadzorowała Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu.

W ubiegły piątek Misiewicz opuścił areszt za poręczeniem 100 tys. zł. Na Twitterze zamieścił wpis, z którego wynika, że czuje się niewinny: „Bardzo dziękuję za wszystkie wyrazy wsparcia i modlitwy!!! Jestem pewny, że udowodnię swoją niewinność przed Sądem. Tymczasem... carpe diem!

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej