Nowelizacja zakłada szeroką zmianę kodeksu karnego i powinna być procedowana według specjalnego trybu dla kodeksów, co wydłużyłoby prace do co najmniej kilku tygodni. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński uznał jednak, że nie chodzi o kodeks, ale o zwykłą ustawę, i przeprowadził trzy czytania w dwa dni. Z tego powodu ustawa może zostać zakwestionowana przez Trybunał Konstytucyjny.

Do zawetowania ustawy wezwali prezydenta m.in.: RPO Adam Bodnar, grupa krakowskich profesorów prawa oraz 158 karnistów, konstytucjonalistów i kryminologów.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej