Do "Wyborczej" napisała pani Anna, czytelniczka z Warszawy: "Czy wie Pani o tym, że właśnie zweryfikowano wyniki egzaminów z matematyki dyslektyków? W Lelewelu ponad 30 uczniów dziś poinformowano, że mają wyższy wynik, niż był podany. Mój syn nie mógł uwierzyć w swoje 76 proc., dziś dowiedział się, że ma ponad 90 proc.".

Takich uczniów jak syn pani Ani jest na Mazowszu ponad 9 tys. To gimnazjaliści, którzy mają orzeczenie o dysleksji i których prace sprawdzano w OKE w Warszawie.

Co się stało? Marcin Smolik, dyrektor CKE, tłumaczy: - Doszło do pomyłki przy przenoszeniu wyników z systemu e-oceniania do systemu, w którym publikowane są wyniki uczniów. To błąd informatyczny, który w przeszłości nigdy się nie zdarzył. W systemie już są poprawne wyniki, a w środę uczniowie dostaną poprawne zaświadczenia, więc nie będzie to miało wpływu na rekrutację.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej