Były poseł z klubu Kukiz’15: – To zdanie jest zabójcze dla elektoratu Kukiza. Oto członek partii rządzącej mówi, że jakiś ruch istnieje, bo oni im podają kroplówki.

Spotkanie Pawła Kukiza z Jarosławem Kaczyńskim już było. Ale nie zapadły na nim żadne wiążące decyzje. – Relacje personalne są dobre, rozmawiano o wspólnym starcie, ale nic konkretnego nie ustalono – mówi osoba, która zna kulisy rozmowy.

W PiS panuje przekonanie, że klub parlamentarny Kukiz’15 – obecnie to 25 osób – jest do przejęcia. Wzmogło się po wyborach do europarlamentu, w których ruch Kukiza dostał niecałe 4 proc. poparcia. W poniedziałek Terlecki stwierdził w Radiu Kraków: – Kukiz się rozsypuje. Przychodzą do mnie posłowie i aplikują o przyjęcie ich do klubu PiS. Nie podjęliśmy jeszcze takich decyzji.

W klubie Kukiz’15 atmosfera nie jest najlepsza. – Chyba już nikt nie wyda swoich pieniędzy na kampanię, bo nawet nie ma przekonania, że uda nam się zebrać podpisy pod listami wyborczymi. Nastroje są fatalne, z Pawłem nie ma żadnego kontaktu. Powiedział, że w lipcu dowiemy się, co dalej – opowiada jeden z posłów. Ale niektórzy drwią ze słów Terleckiego: – A są znane jakieś nazwiska? Czy znów mówi się tylko o Rzymkowskim, bo ciągle o nim głośno w kontekście transferów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej