„Krakowski Instytut Prawa Karnego (KIPK) rozważa możliwość wyegzekwowania na drodze prawnej sprostowania nieprawdziwych informacji ministerstwa sprawiedliwości, a także zaniechania naruszania dóbr osobistych naukowców przez resort i ministra sprawiedliwości” – napisali w poniedziałek prawnicy z KIPK.

Stanowiskiem odpowiadają ministrowi sprawiedliwości, który w sobotę zapowiadał pozwanie naukowców. W poniedziałek się z tego wycofał, nadal jednak zarzuca im kłamstwo.

„Tego typu nieakceptowalne działania władzy publicznej godzą w standardy demokratycznego państwa prawa” – uważa KIPK.

„Kłamią prawnicy, profesorowie”

KIPK jest fundacją, która m.in. monitoruje zmiany prawa w Polsce. Ostatnio jej członkowie zajmują się skutkami wprowadzenia ministerialnej reformy kodeksu karnego, która czeka już tylko na podpis prezydenta. W liczącej ponad sto stron opinii o ustawie karniści z Uniwersytetu Jagiellońskiego i Wrocławskiego wyliczyli dziesiątki błędów, nieścisłości, sprzeczności czy systemowych luk nowelizacji.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej