„Krakowski Instytut Prawa Karnego (KIPK) rozważa możliwość wyegzekwowania na drodze prawnej sprostowania nieprawdziwych informacji ministerstwa sprawiedliwości, a także zaniechania naruszania dóbr osobistych naukowców przez resort i ministra sprawiedliwości” – napisali w poniedziałek prawnicy z KIPK.

Stanowiskiem odpowiadają ministrowi sprawiedliwości, który w sobotę zapowiadał pozwanie naukowców. W poniedziałek się z tego wycofał, nadal jednak zarzuca im kłamstwo.

„Tego typu nieakceptowalne działania władzy publicznej godzą w standardy demokratycznego państwa prawa” – uważa KIPK.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej