Takiej sesji egzaminacyjnej w szkołach nigdy nie było i nigdy się nie powtórzy. W ciągu tygodnia do egzaminów końcowych podeszło ponad 720 tys. uczniów – ostatni absolwenci gimnazjów i pierwsi wydłużonej do ośmiu lat podstawówki. Ci pierwsi zdawali pięć lub sześć egzaminów (język polski, historia i wiedza o społeczeństwie, matematyka, przedmioty przyrodnicze oraz język obcy – dla części na dwóch poziomach). Ci drudzy tylko trzy (język polski, język obcy, matematyka).

- Egzaminy poszły po prostu dobrze, to dobra informacja. Gratuluję uczniom, chciałbym też podziękować tym wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że egzaminy odbyły się zgodnie z harmonogramem: dyrektorom, nauczycielom i wolontariuszom, którzy nie opuścili uczniów - mówił w piątek minister edukacji Dariusz Piontkowski.

Jak przyznał, były pewne obawy, iż zadania otwarte okażą się za trudne dla ósmoklasistów. – Ale teraz widzimy, że ten nowy system dobrze się sprawdza - zapewnił.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej