List Marka Falenty do Jarosława Kaczyńskiego

6 lutego 2019 r.

„Szanowny Panie Jarosławie,

Piszę do pana ten list w akcie desperacji. Wiem, że sam Pan jest pochłonięty codzienną walką z agresją totalnej opozycji. Brutalna walka, której my, wszyscy Polacy, jesteśmy świadkami, będzie zapewne trwała do najbliższych wyborów, eskalując z miesiąca na miesiąc”.

„Mam wrażenie, że opozycja obrasta w te same przymioty, które straciła wraz z wybuchem afery taśmowej. Posuwając się do ohydnych zachowań również wobec Pana, pokazuje, że znów jest silna i pewna siebie. Nie potrafię wyobrazić dziś sobie powrotu Polski, na czele której stoi mafia PO”.

„Chciałbym, aby moje dzieci wychowywały się w bezpiecznym i dobrym kraju, w którym są respektowane prawa człowieka, a rodzina jest traktowana jak najcenniejszy skarb”.

Dalej tłumaczy Kaczyńskiemu, że jest jedyną osobą w Polsce skazaną na bezwzględne więzienie za proceder nagrywania. „Kara dwóch i pół roku więzienia to tylko pół roku mniej od kary dla Króla Dopalaczy. Z tym że Król Dopalaczy przyczynił się do śmierci kilku młodych osób, a ja do odejścia przestępców z PO”.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej