W PiS kalkulują, że wysłanie sporej grupy na wcześniejsze emerytury sprawi, że część belfrów sama odejdzie z zawodu. Mogą się jednak przeliczyć. Oto bowiem na emeryturę może odejść więcej nauczycieli, niż rząd by tego chciał. I naprawdę nie będzie miał kto ich zastąpić.

Połowa polskich nauczycieli ma ponad 50 lat. Tylko7 proc. z nich ma mniej niż 30 lat. Stażyści to jedynie ok. 4 proc. wszystkich. Kolejek chętnych do pracy brak.

Nie ma się czemu dziwić. Wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela stażysty to 2538 zł brutto (na rękę 1834 zł!). Nawet jeśli rząd dotrzyma słowa i od września będzie to 2782 zł brutto, to szału – delikatnie mówiąc – nie ma. Zwłaszcza że w 2020 r. pensja minimalna ma wynieść 2450 zł brutto.

By ją uzyskać, w zdecydowanej większości nie trzeba mieć studiów i uprawnień pedagogicznych. Nie trzeba się też zajmować wychowywaniem cudzych dzieci.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej