Tak uznał Sąd Okręgowy w Warszawie w końcu maja. Orzeczenie nie jest prawomocne, dziennikarz zapowiada zażalenie w tej sprawie.

Zakaz publikacji to rodzaj tymczasowego zabezpieczenia, który zgodnie z przepisami może być udzielony w sprawie o naruszenie dóbr osobistych, ale tylko wtedy, gdy nie sprzeciwia się temu ważny interes społeczny. O jego wydanie wystąpili bohaterowie tekstu Rzeczkowskiego prokurator Anna Hopfer i jej mąż Przemysław Hopfer, którzy pozwali „Politykę” i dziennikarza cywilnie. Żądają od tygodnika i autora przeprosin, usunięcia artykułu, zakazu jego rozpowszechniania i 10 tys. zł na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Kto skorzystał na aferze?

Spór sądowy toczy się o tekst „Polityki”z października 2018 r. przedstawiający sylwetki kilku prokuratorów, którzy mieli związek ze śledztwem w sprawie afery taśmowej. Jego główna teza jest taka: po zmianie władzy każdy z nich na aferze skorzystał, a najwięcej prokurator Hopfer i jej mąż.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej