Tak uznał Sąd Okręgowy w Warszawie w końcu maja. Orzeczenie nie jest prawomocne, dziennikarz zapowiada zażalenie w tej sprawie.

Zakaz publikacji to rodzaj tymczasowego zabezpieczenia, który zgodnie z przepisami może być udzielony w sprawie o naruszenie dóbr osobistych, ale tylko wtedy, gdy nie sprzeciwia się temu ważny interes społeczny. O jego wydanie wystąpili bohaterowie tekstu Rzeczkowskiego prokurator Anna Hopfer i jej mąż Przemysław Hopfer, którzy pozwali „Politykę” i dziennikarza cywilnie.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej