Dodatkowe pociągi, którymi młodzież dojeżdżała na festiwal w Kostrzynie nad Odrą (obecnie Pol'and'Rock, dawniej Przystanek Woodstock), towarzyszyły imprezie organizowanej przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy od lat. Pociągi otrzymywały specjalne nazwy, np. "Scyzoryk", "Rysiek", "Wehikuł Czasu", "Stalowy Pęcherz". W zeszłym roku było 26 takich pociągów. Startowały m.in. w Białymstoku, Bielsku-Białej, Rzeszowie, Katowicach, Toruniu i Gdyni. Skorzystało z nich 70 tys. osób.


Połączenia uruchamiała spółka Przewozy Regionalne. Jeszcze w zeszłym roku jej prezes Krzysztof Zgorzelski tłumaczył dziennikarzom, że firma podtrzymuje tradycję pociągów na festiwal, bo wsłuchuje się w potrzeby pasażerów. W tym roku dodatkowych połączeń do Kostrzyna, gdzie festiwal odbędzie się od 1 do 3 sierpnia, nie zaplanowano. W piątek WOŚP otrzymała od spółki pisemną odmowę, po raz pierwszy w historii festiwalu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej