Dr Przemysław Sadura – socjolog związany z „Krytyką Polityczną”, wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego, autor – we współpracy z Katarzyną Murawską i Zofią Włodarczyk – raportu „Wieś w Polsce 2017. Diagnoza i prognoza”.

Justyna Suchecka: Kiedy pod koniec 2017 r. zapytałam pana, co politycy wiedzą o wsi, powiedział pan, że „wieś jest postrzegana jako niebezpieczna, bo ma tradycje populistyczne”. To na tym teraz poległy Koalicja Europejska i lewica?

Dr hab. Przemysław Sadura: Wówczas miałem na myśli ujawniającą się cyklicznie gotowość wsi do głosowania na partie antyestablishmentowe, partie protestu. Mniej więcej w tych samych miejscach podobne wyniki uzyskiwali Tymiński, Lepper, a ostatnio Kukiz.

W tych wyborach dała o sobie znać inna tendencja skłaniająca wieś do popierania partii władzy postrzeganych jako gwarant bezpieczeństwa. Przez długi czas za taką uważany było PSL, które łatwo znajdowało sobie miejsce w kolejnych koalicjach rządowych. Teraz taką partią jest PiS.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej