Rządząca partia zorganizowała wieczór wyborczy w centrali przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. Budynek chroniła policja, Służba Ochrony Państwa kontrolowała gości. Na telebimie wyłącznie relacja ze studia TVP. Lider PiS Jarosław Kaczyński wszedł na scenę chwilę przed godz. 21. Sala witała go gromkimi brawami i okrzykiem: – Jarosław! Jarosław!

– Dziękuję, bardzo dziękuję. Wygraliśmy – odpowiedział, a sala przerwała brawami i wiwatem. Znów słychać było: – Jarosław! Jarosław!

Kaczyński mobilizował przed jesiennymi wyborami krajowymi: – Wygraliśmy, ale w takim stosunku, który musi nas skłaniać do jednego: bardzo ciężkiej pracy przed wyborami parlamentarnymi.

Na scenę zaprosił wicepremier Beatę Szydło i premiera Mateusza Morawieckiego. Sala skandowała najpierw „Beata", potem „Mateusz".

Kaczyński dziękował wszystkim, którzy wzięli udział w kampanii, oraz tym, którzy mandaty zdobyli, ale też tym, którzy do Brukseli nie wyjadą. Sztabowi – z europosłem Tomaszem Porębą na czele, doradcom, socjologom. – Dziś jest bardzo ważny dzień. Trzeba go docenić, docenić także autonomiczną wartość naszego zwycięstwa. Przed naszymi europarlamentarzystami ogromne zadanie, ale musimy pamiętać, że rozstrzygający bój o przyszłość naszej ojczyzny odbędzie się jesienią, musimy zwyciężyć jeszcze bardziej niż teraz, musimy temu zadaniu podołać, musimy wygrać – mówił lider PiS. Sala odpowiedziała: – Zwyciężymy!

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej