Koalicja Europejska zorganizowała wieczór w warszawskim klubie Endorfina. Endorfina to hormon szczęścia wywołujący euforię. Wśród polityków KE nie było śladów euforii. Nerwowo spoglądali w ekrany telefonów komórkowych.

Już od kilku godzin wiadomo było, że według exit poll Ipsos Prawo i Sprawiedliwość prowadziło z bezpieczną przewagą. Z liderów Koalicji pierwszy pojawił się przewodniczący SLD Włodzimierz Czarzasty. Chwilę później przyszedł Władysław Kosiniak-Kamysz i Jarosław Kalinowski z PSL. Marek Kossakowski z Zielonych dopytywał o ostatnie przecieki. Na stole stała woda mineralna „Demokracja". – No, raczej stypa – powiedział, przechodząc, Radosław Sikorski.

Sondażowe wyniki eurowyborów: 42 do 39 proc. dla PiS

Gdy na wielkim telebimie pojawiły się wyniki, według których PiS wygrał z Koalicją Europejską 42 do 39, rozległy się jednak oklaski.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej