O sprawie poinformował rzecznik praw obywatelskich. „Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił dzisiaj powództwo TVP SA skierowane przeciwko mojej osobie” - napisał na Twitterze.

Telewizja publiczna pozwała go za styczniową wypowiedź dla portalu Onet.pl dotyczącą zabójstwa Pawła Adamowicza. Bodnar pytał wtedy, do jakich mediów mógł mieć dostęp w więzieniu zabójca prezydenta Gdańska i jakie mogą być skutki braku pluralizmu poglądów w więzieniach.

Zapytany wprost, czy jego zdaniem Stefan W. „nakręcał się, bo mu w celi włączyli TVP INFO”, odparł: - Ja tego nie wiem, czy tak było, bo trzeba byłoby to przeanalizować. Ale moim zdaniem to jest jedna z tych kwestii, które należałoby w tej sprawie wyjaśnić. Jakie mogą być konsekwencje braku dostępu do pluralizmu poglądów i czy to mogło mieć wpływ także na zachowanie. Ja nie wykluczam takiej tezy.

Jak poinformował RPO, sąd uznał, że jego wypowiedź nie zawierała jakichkolwiek kategorycznych stwierdzeń i ocen pod adresem TVP oraz nie miała charakteru naruszającego dobra osobiste telewizji publicznej. Ponadto wątpliwości, jakie wyrażał rzecznik podczas rozmowy, mieszczą się w jego kompetencjach, zaś TVP - realizując misję publiczną - musi liczyć się z krytyką.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej