– Wygląda to na dokładnie taki sam mechanizm jak przy aferze z innymi gruntami, które Kościół dostawał od komisji majątkowej – mówi „Wyborczej” prawnik. W latach 2009-11 był on ekspertem prokuratury w śledztwie badającym nadużycia przy obrocie ziemią, jaką Kościół otrzymywał w ramach odszkodowań za majątek zabrany w czasach komunizmu.

Jedną z kluczowych postaci afery był Marek Piotrowski, prawnik i były funkcjonariusz SB. Jako pełnomocnik zgromadzeń zakonnych i parafii odkupywał za niewielkie pieniądze kościelne grunty, błyskawicznie wypuszczał je na wolny rynek, a zyskiem z wielokrotnego przebicia ceny dzielił się z duchownymi, z którymi współpracował.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej