Prof. dr hab. Ireneusz Krzemiński - Uniwersytet Warszawski, Instytut Socjologii, kierownik Pracowni Teorii Zmiany Społecznej Centrum Badania Solidarności i Ruchów Społecznych

Agnieszka Kublik: Kilkanaście milionów Polaków obejrzało film braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu”. To może mieć wpływ na wynik wyborów?

Prof. Ireneusz Krzemiński: Z całą pewnością jakiś wpływ będzie miało, ale obawiam się, że nieco inny, niżbyśmy oczekiwali. Znacząca część wyborców PiS będzie dalej uważała, że fakty na temat systemowego ukrywania przez Kościół problemu pedofilii wśród księży to kłamstwo. Tym bardziej że są księża, którzy choć zostali za pedofilię skazani i odbyli karę, mają poczucie niesprawiedliwości, uważają się za całkiem niewinnych.

TVN 24 pokazał księdza z Tylawy. Uważa, że został skrzywdzony, a przełożeni pozwalają mu żyć w pełnym majestacie księżowskim: wygłasza pogadanki, odbywa modlitwy razem ze słuchaczami Radia Maryja. Jeśli tak jest, to przecież dla zasadniczego elektoratu PiS wszystko brzmi jak: „To wymysł naszych wrogów, tych zdrajców, a przecież wiadomo, że rząd Tuska to zdrajcy, bo z Putinem się umówili, żeby zabić naszego narodowego prezydenta...”. Tego typu myślenia film nie poruszy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej