Nasi rozmówcy z PiS zwracają uwagę na to, że publikacja „Wyborczej” nadszarpnęła pozycję Mateusza Morawieckiego. Jak mówią, to symptomatyczne, że prezes Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej nie atakował dziennikarzy. Stwierdził za to, że „tezy postawione” w tekście „są godne zweryfikowania”. Potem Morawiecki odwołał zapowiedzianą konferencję prasową, a prawnik jego żony wydał oświadczenie o gotowości do zwrotu zysku z tytułu wzrostu wartości gruntów kupionych w 2002 r. od Kościoła.

Jednak inne źródła w obozie władzy twierdzą, że pozycji premiera nic nie zagraża. – Nic nie wskazuje na to, żeby Jarosław Kaczyński stracił zaufanie do Morawieckiego, ale rzeczywiście do myślenia daje wystąpienie prezesa, które nie było zbyt entuzjastyczne – słyszymy.

Suflują prezesowi Ziobrę

Poseł PiS: – Publikacja „Wyborczej” nie szkodzi tak bardzo premierowi, bo trafia do osób, które i tak są nieprzychylne naszej partii. Nikt już chyba u nas nie liczy na mityczne centrum, które ewentualnie mogłoby się wahać po takich doniesieniach.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej