„Czuję się zbulwersowany i oszukany tą sytuacją. Na co dzień podlegli mi funkcjonariusze i pracownicy policji rzetelnie wykonują swoje obowiązki, służąc społeczeństwu niezależnie od ich poglądów politycznych” - napisał we wtorek nadinsp. Jarosław Szymczyk, komendant główny policji. Wcześniej komunikat w tym samym tonie wydał rzecznik KGP. Chodziło o spot wyborczy, w którym poseł Marek Opioła (kandydat PiS do Parlamentu Europejskiego) użył prawdziwego policyjnego śmigłowca Black Hawk i pokazał się wśród funkcjonariuszy jako polityk dbający o bezpieczeństwo obywateli.

Brudziński dyscyplinuje posła Opiołę

Umieszczony w internecie film z posłem, policjantami i śmigłowcem wzburzył opozycję i część opinii publicznej. Policja pytana przez dziennikarzy, czy zgodziła się na użycie sprzętu i występ funkcjonariuszy w materiale, zaprzeczyła. Gen. Szymczyk ujawnił, że „w dniu 9 kwietnia poseł zwrócił się z prośbą o wyrażenie zgody na zrealizowanie materiału, zaznaczając jednak, że będzie wykorzystany w bieżącej pracy przewodniczącego Komisji do spraw Służb Specjalnych”. Jak podkreślił komendant, w piśmie Opioły „nie było mowy o angażowaniu policji do celów kampanii wyborczej”. – W mojej ocenie jest to niedopuszczalne – oświadczył szef KGP.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej