„My, jako partia kandydująca do Parlamentu Europejskiego, deklarujemy, że będziemy bronili praw człowieka osób homoseksualnych, biseksualnych, transpłciowych i interpłciowych (LGBTI) oraz pracowali w celu zagwarantowania ich równości prawnej, zarówno w granicach Unii Europejskiej, jak i poza nimi” - czytamy w Europejskiej Deklaracji Równości.

W marcu organizacje działające na rzecz osób LGBT+ ogłosiły, że zwrócą się do partii biorących udział w wyborach do PE, by taką deklarację podpisały. „Od kilku tygodni obserwujemy bezprecedensowy w swojej skali, zmasowany atak na społeczność LGBTI. Główne skrzypce zaczął grać sam Jarosław Kaczyński, zaprzęgając do niego aparat partyjny i rząd” - zwracały uwagę organizacje pozarządowe. W ten sposób nawiązywały do sposobu, w jaki obóz władzy i sprzyjające mu media wykorzystały w walce politycznej podpisaną przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego deklarację LGBT+.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej