- Rząd PiS jest strażnikiem bezpieczeństwa fizycznego dzieci i rodzin. Nasza formacja dążyła do tego, żeby było zaostrzenie kar za ohydne, bestialskie zbrodnie. Dlatego powstanie taka komisja, która obejmie wszystkich, nie wykluczając Kościoła, ale również wszystkie środowiska artystyczne, nauczycielskie, tam, gdzie jest styczność z dziećmi - mówił premier Morawiecki. 

- Zdecydowaliśmy o powołaniu państwowej komisji, żeby uniknąć przypadków tuszowania. Często to się odbywa w grupach zamkniętych. Dlatego my, zmieniając kodeks karny, zmieniliśmy te zapisy, które nakazują informowanie o tym. Nie będzie przyzwolenia na milczenie - mówił Morawiecki.

Premier miał na myśli zmiany kodeksu karnego wprowadzone w 2017 roku. Istnieje w nim artykuł karzący za "brak denuncjacji" najcięższych przestępstw (m.in. ludobójstwa czy zamachu na prezydenta). Każdy, kto ma wiedzę o takim przestępstwie, a nie przekaże jej prokuraturze, może się liczyć z karą nawet trzech lat więzienia. W 2017 roku do tej kategorii przestępstw dopisano również pedofilię. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej