Wczoraj ujawniliśmy, jak obecny premier uwłaszczył się na ziemi, którą Kościół dostał od skarbu państwa. 15 ha terenów we Wrocławiu Morawiecki z żoną kupił w 2002 r. za 700 tys. zł, choć już trzy lata wcześniej te atrakcyjne działki – ze względu na mające tam przebiegać inwestycje – warte były 4 mln.

Kiedy Morawiecki kupił działki, był członkiem zarządu banku BZ WBK, a kilka miesięcy wcześniej – radnym sejmiku dolnośląskiego z ramienia rządzącej wówczas AWS.

– Prokuratura ma podstawy, by wszcząć postępowanie wyjaśniające, które będzie miało na celu sprawdzenie, czy doszło do popełnienia przestępstwa i czy przy transakcji zakupu działek, którą ujawniła „Gazeta Wyborcza”, nie naruszono prawa. Teoretycznie prokuratura powinna to zrobić z urzędu, ale oczywiście także wskutek zawiadomienia, jeśli ktoś je złoży – wyjaśnia mec. Jan Widacki, profesor prawa.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej