W poniedziałek „Wyborcza” opisała, jak Mateusz Morawiecki kupował działki we Wrocławiu.

Jacek Harłukowicz na podstawie dokumentów opowiada, jak w 2002 r. Morawiecki kupił grunty od Kościoła. Za działki warte 4 mln zł zapłacił pięć razy mniej. Dziś ten teren wyceniany jest na kwotę niemal sto razy większą od ceny kupna, czyli na ok. 70 mln zł. Nie ma po nich śladu w oświadczeniu majątkowym szefa rządu PiS, bo działkę przepisał na żonę.

To najgorętszy temat dnia. Od rana donoszą o nim wszystkie media. I główne wydanie „Wiadomości” TVP również. W swoim stylu.

Materiał został zatytułowany „Polityczny atak »Gazety Wyborczej«”. To charakterystyczny zabieg dla dziennika – już w tytule jest sugestia, że nie chodzi o informację. No i „czarnym charakterem” jest „Wyborcza”. Materiał jest bardzo skąpy, żadnych interesujących szczegółów transakcji nie ma. Kończy się informacją, że żona premiera zadeklarowała sprzedaż terenów po cenie zakupu i przeznaczenie całej kwoty na cele charytatywne, jeśli oczywiście Wrocław przystąpi do budowy dróg w tym miejscu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej