Wczoraj ujawniliśmy, że Mateusz Morawiecki w niejasnych okolicznościach za ułamek wartości nabył od Kościoła działkę we Wrocławiu. Dziś grunt wart jest niemal sto razy więcej, bo miasto będzie musiało tę ziemię wykupić pod trasę szybkiego ruchu.

Pisaliśmy w komentarzu do premiera: „Jedno ma Pan honorowe wyjście z tej zawstydzającej sytuacji. Bolesne dla Pańskiej kieszeni, zbawienne dla Pańskiego honoru. Może Pan jednym gestem odrzucić podejrzenia o spekulacyjny charakter inwestycji. Może Pan wraz z żoną działkę na Oporowie w geście społecznej solidarności z obywatelami swojego kraju i z wrocławianami przekazać miastu za cenę, po jakiej Pan ją nabył. Oczywiście wraz z godnymi odsetkami”.

I oto z jednej strony pani Iwona Morawiecka zapowiada pozew przeciw „Wyborczej”, a z drugiej ta sama Morawiecka składa publiczne zobowiązanie, że sprzeda gminie Wrocław część działki pod inwestycję drogową, a pieniądze przeznaczy na cele charytatywne.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej