Jedną z atrakcji zaplanowanych na Europejską Noc Muzeów w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku miał być występ Kapeli Podwórkowej - profesjonalnego zespołu wokalno-instrumentalnego. W programie było sześć recitali piosenek z okresu wojny.

Chwilę po 23 grający w kapeli Piotr Kosewski opublikował na Facebooku post, w którym opisał, jak muzyków potraktował dyrektor MIIWŚ Karol Nawrocki: "Rozkazał natychmiast przerwać, drąc się przy tym, że to bolszewicka piosenka”.

Kosewski relacjonuje, że sam został zaproszony do wzięcia udziału w projekcie i zaangażował do niego trzech artystów z akademii muzycznej. „Początkowo się wahałem, bo politycznie nie jest mi po drodze (wiecie z kim). Pomyślałem jednak, że sztuka może nas (Polaków) w jakiś sposób połączyć, nie dzielić, że słuchając sentymentalnych melodii z okresu wojennego, zastanowimy się, czym była wojna, co możemy zrobić, żeby już nigdy się nie powtórzyła ta straszliwa historia... Że spotkamy się w Muzeum - miejscu kultury, a my jako muzycy sprawimy, że ten wieczór będzie wyjątkowy…” - przyznał. I zaraz dodał: „Nawet nie wiecie, jak bardzo się myliłem”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej