Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk nadał swoimi słowami głębszy ideowy sens istnieniu Koalicji Europejskiej i jej roli w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Równocześnie odebrał wiarygodność Prawu i Sprawiedliwości, które od kilku tygodni próbuje się kreować na partię proeuropejską. Widać było, że między Tuskiem a Grzegorzem Schetyną i innymi liderami Koalicji doszło do porozumienia. Schetyna przewodzi Koalicji Europejskiej, ale Tusk został jej przywódcą ideowym.

Przewodniczący Rady Europejskiej, który do tej pory w Polsce starał się łagodnie mówić o jedności Polaków, potrzebie współdziałania, wizjach rozwoju Europy i unikał mocnych słów skierowanych przeciwko rządzącym, po raz pierwszy wystąpił z bardzo mocnym, jednoznacznym, wyborczym przekazem.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej