– Każde zwyrodniałe, obrzydliwe, okrutne, bestialskie przestępstwo, na czele z pedofilią, będzie jeszcze bardziej surowo napiętnowane niż to jest obecnie – przedstawiał projekt premier Mateusz Morawiecki. Liczący 40 stron przepisów dokument zakłada gruntowną zmianę kodeksu karnego i znaczne zaostrzenie kar. Według ekspertów projekt jest „nie do pogodzenia ze standardami demokracji”, ale rząd próbuje przeforsować zmiany, wykorzystując do tego ujawnione przez Marka i Tomasza Sekielskich przypadki pedofilii w Kościele, które poruszyły opinię publiczną.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej