- PiS jest formacją polityczną, która zawsze starała się walczyć w imieniu słabszego, pokrzywdzonego - przekonywał premier Mateusz Morawiecki, który przemawiał jako pierwszy. - Nasze działania w kierunku zaostrzenia kodeksu karnego zmierzają do tego, żeby sądy stosowały kary wyższe, ale żeby była też nieuchronność kary.

Premier nie wspomniał o ofiarach księży pedofilów. A wtorkowa debata odbyła się zaledwie trzy dni po premierze filmu Tomasza i Marka Sekielskich „Tylko nie mów nikomu”, w którym ujawniono nieznane dotąd przypadki pedofilii w polskim Kościele. Ofiary szczegółowo opisują w nim, czego doświadczyły od duchownych - molestowania, gwałtów, gróźb. Jak dotąd dokument został wyświetlony 15 mln razy.

Reakcje przedstawicieli obozu władzy na film wypomniał mu poseł Michał Szczerba (PO-KO), cytując wypowiedzi parlamentarzystów PiS. - Waszczykowski: „Jest to próba zrobienia zadymy, zwrócenia uwagi na temat zastępczy”; Saryusz-Wolski: „Jest to problem wydumany, wymyślony specjalnie po to, żeby jątrzyć”; Gryglas, który porównuje film do książki Hitlera „Mein Kampf”, czy marszałek Terlecki, który mówi o tym, że jest to film atakujący Kościół - punktował.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej