Prymas Polski był dziś rano gościem w programie Radia ZET. - Przemyślałem sprawę, trzeba gasić pożar i zabrać się do pracy - powiedział arcybiskup Polak. - Dzisiaj nikt nie będzie wypierał ze świadomości, że do takich przestępstw w Kościele dochodzi. To nie jest pierwsze ujawnienie, początek problemu. To sytuacja, w której trwamy. Oglądałem dokładnie ten film w momencie premiery - dodał.

Prymas Polak stwierdził też, że nie traktuje filmu "Tylko nie mów nikomu" jako ataku na Kościół. - Wręcz przeciwnie: kiedy słucham pana Sekielskiego, wydaje mi się, że - i to nie jest tylko moje odczucie - to jest jeszcze jeden element do naszej walki, naszego zmagania - powiedział abp Wojciech Polak.

Dlaczego, podobnie jak inni hierarchowie, nie zdecydował się na wystąpienie przed kamerą Sekielskiego? - Słyszałem, że film nie będzie wcześniej pokazywany. Dziś mogę o filmie mówić, o wszystkim, co w nim widziałem. Nie było intencją, żeby się nie konfrontować z faktami. Jeżeli bym się wypowiadał w filmie na tematy ogólne - to tak. Ale film mówił przecież o konkretnych przykładach. To nie jest film fabularny - tłumaczył hierarcha. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej