Była polska składnica wojskowa na terenie Wolnego Miasta Gdańska, heroicznie broniona przez siedem dni przez załogę pod dowództwem mjr. Henryka Sucharskiego, może się ponownie stać symbolem. Symbolem oporu wobec autorytarnych zapędów partii rządzącej, która chce sprywatyzować naszą wspólną historię według własnego widzimisię.

PiS przygotował właśnie spec-ustawę, która pozwoli przejąć od władz Gdańska, czyli samorządu, półwysep Westerplatte i zagospodarować teren tamtejszego muzeum według własnych planów. W Gdańsku rząd ma już doświadczenia w działaniach oskrzydlających – połączenie znanego w świecie Muzeum II Wojny Światowej z niszowym Muzeum Westerplatte dało mu możliwość zainstalowania jako szefa tej pierwszej instytucji Karola Nawrockiego.

Teraz PiS chce odebrać przymusem samorządowi teren Westerplatte, co samo w sobie jest konstytucyjnie dyskusyjne. I chce użyć do tego siły państwa, czyli parlamentu i prezydenta, który ustawę będzie musiał podpisać.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej