To chyba pierwszy raz, kiedy Jarosław Kaczyński gościł w programie śniadaniowym. Prezes PiS dał się namówić na zwierzenia w programie, o którego istnieniu pewnie wcześniej nawet nie słyszał? To musi mieć związek z wyborami.

Główne „Wiadomości” TVP 1 w niedzielę pokazały nowy sondaż – PiS 35,1 proc., KE – 31,9. Po zaokrągleniu widać, że oba bloki dzielą ledwie 3 pkt proc. Co znaczy, że opozycja depcze Kaczyńskiemu po piętach. Czy to powód wciśnięcia prezesa między „dietę cud Jennifer Lopez” a peeling węglowy, który zwęża pory?

Kaczyński lubi bywać u Przyłębskiej

Poniedziałkowy poranek. Zasiadam przed ekranem telewizora, włączam TVP 2, leci „Pytanie na śniadanie”. Poświęcam się tak dla prezesa Kaczyńskiego. Bo ma za chwilę poopowiadać o „życiu, rodzinie, miłości do zwierząt i innych prywatnych pasjach".

Nie wiadomo, o której się pojawi, dlatego oglądam jak leci i nasiąkam przeróżną wiedzą: co robić, jak dziecko sepleni, kiedy i jak stosować dietę cud Jennifer Lopez, co to jest węglowy peeling i jak czyścić grill, jak pogodzić macierzyństwo z życiem, uczę się przesadzać pelargonie i azalie do doniczek, piec ciasteczka bez mąki i cukru, słucham o kryzysie wieku średniego u mężczyzn, o romansie zdradzonej kobiety z młodszym od niej mężczyzną. Po włosku śpiewa Stefano Terrazzino, na stołach w studiu dietetyczne desery.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej