"W nawiązaniu do publikacji medialnych MSZ pragnie zdementować, że 13 maja złoży wizytę w Warszawie izraelska delegacja na czele z panem Avi Cohen-Scali, dyrektorem generalnym Ministerstwa Równości Społecznej. W związku z dokonaną w ostatniej chwili przez stronę izraelską zmianą składu delegacji, która mogła sugerować, że rozmowy miałyby koncentrować się na kwestiach restytucji mienia, strona polska podjęła decyzję o odwołaniu wizyty izraelskich urzędników" - pisze w komunikacie MSZ. 

Wcześniej wizytę zapowiadał m.in. izraelski "Haarec". "Jak udało nam się ustalić, delegacja pojedzie do Polski w piątek, by przedyskutować kwestie żydowskiego mienia ukradzionego polskim Żydom podczas Holokaustu. To jeden z najbardziej kontrowersyjnych i delikatnych tematów w relacjach między Polską a Izraelem" - pisał dziennik. 

Rozmowy miały mieć związek z amerykańską ustawą 447, którą Polska prawica straszy od roku. W rzeczywistości ustawa 447 (z grudnia 2017 r., podpisana przez prezydenta Donalda Trumpa 10 maja 2018 r.) zobowiązuje amerykański rząd do przedłożenia Kongresowi wykazu mienia utraconego przez Żydów (nie tylko polskich) w czasie Holocaustu, a potem wspierania organizacji żydowskich w staraniach o odszkodowania i rekompensaty od poszczególnych krajów. Wykazu na razie nie ma, ale nacjonalistyczna prawica przekonuje, że stanie się on zagrożeniem dla Polski.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej