– Nie dam się zastraszyć – mówi „Wyborczej” Giertych.

– Prawo jest tu jednoznaczne. Nie ma żadnych podstaw, by nas ścigać – dodaje Dubois.

Obaj dali się ostatnio poznać jako pełnomocnicy austriackiego biznesmena, który zarzucił oszustwo Jarosławowi Kaczyńskiemu. Domaga się od niego zapłaty za pracę, jaką wykonał przy projekcie wieżowca planowanego na działce spółki Srebrna. Obaj krytycznie wypowiadali się o działaniach prokuratury w tej sprawie – zarzucali jej, że chroni prezesa PiS.

Teraz będą pierwszymi adwokatami, którymi zajmie się powołana przez PiS nowa izba Sądu Najwyższego. Bywa ona nazywana „batem na prawników” – ustanawiając ją, PiS nie ukrywał, że jest niezadowolony z działalności sądów korporacyjnych, które zajmują się sprawami dyscyplinarnymi przeciwko sędziom, adwokatom, prokuratorom i radcom prawnym. Izba Dyscyplinarna ma kontrolować orzeczenia tych sądów. Składa się z 11 zaufanych sędziów Zbigniewa Ziobry, z których niemal połowa do niedawna była prokuratorami.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej