Dzieje się tak, ponieważ południowa część Polski znajduje się pod wpływem chłodnego frontu atmosferycznego, za którym napływa powietrze polarne. 

Ostrzeżenie IMGW dotyczy dziesięciu województw: wielkopolskiego, łódzkiego, mazowieckiego, lubelskiego, dolnośląskiego, opolskiego, śląskiego, świętokrzyskiego oraz małopolskiego (z wyjątkiem powiatu gorlickiego) i północnej części podkarpackiego. 

Prognozowane opady to od 25 do nawet 50 milimetrów. Dla tych województw IMGW wydało ostrzeżenia pierwszego stopnia, co oznacza, że warunki "sprzyjają powstawaniu niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych i mogą niekiedy powodować straty materialne oraz zagrożenie życia i zdrowia". 

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało, że na Śląsku i w Małopolsce obowiązuje drugi stopień zagrożenia hydrologicznego i ryzyko wzrostu poziomu wody w rzekach. 

Ostrzeżenia są ważne do poniedziałkowego wieczora. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej