Osiemnastodniowy strajk nauczycieli był największym protestem społecznym w Polsce od 1993 roku. Strajkujący nie osiągnęli sukcesu, a prorządowa propaganda traktuje zawieszenie protestu jako triumf premiera Mateusza Morawieckiego, który uchronił polskich maturzystów i ich rodziców przed groźbą przesunięcia matur. Publicyści sympatyzujący z obozem władzy wskazują, że strajk nie miał większego wpływu na sondaże przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Jednak w czasie tych 18 dni dowiedzieliśmy się czegoś więcej o naturze władzy sprawowanej przez PiS i polskim społeczeństwie.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej